Konflikt na torach mi臋dzy PKP a Arriv膮2008-04-12 Pa艅stwowy przewo藕nik grozi, 偶e zatrzyma na stacji w Bydgoszczy poci膮gi prywatnego konkurenta, je艣li do niedzieli nie otrzyma sp艂aty 120 tys. z艂 d艂ugu. Arriva p艂aci膰 nie zamierza
Arriva, polsko-brytyjskie konsorcjum, kt贸re od grudnia
przewozi pasa偶er贸w na liniach niezelektryfikowanych woj. kujawsko-pomorskiego,
od pocz膮tku nie p艂aci PKP Przewozy Regionalne za obs艂ug臋. Zgodnie z umow膮
pracownicy PKP PR sprawdzaj膮 stan techniczny poci膮g贸w przed odjazdami,
podstawiaj膮 sk艂ady na perony i odstawiaj膮 na boczne tory oraz zapowiadaj膮 je
przez megafony. - Za te us艂ugi nie dostali艣my ani grosza. Arriva zalega nam 120
tys. z艂. Nie zamierzamy d艂u偶ej czeka膰. 呕膮damy sp艂aty do niedzieli - stawia
ultimatum Henryk Szklarski, dyrektor Zak艂adu Przewoz贸w Regionalnych PKP w Bydgoszczy.
Strony dodatkowo k艂贸c膮 si臋 o kwot臋, kt贸r膮 Arriva ma p艂aci膰
PKP PR za zapowiedzi swoich poci膮g贸w. Prywatne konsorcjum wycenia t臋 us艂ug臋 na
1,3 tys. z艂 miesi臋cznie, a PKP PR 偶膮da 5 tys. z艂. Je艣li do ko艅ca weekendu firmy
nie dojd膮 do porozumienia, w poniedzia艂ek sk艂ady Arrivy mog膮 nie wyjecha膰 na
tory, bo rewidenci z PKP nie b臋d膮 diagnozowali stanu poci膮g贸w przed odjazdem. A
bez tego poci膮g nie mo偶e opu艣ci膰 stacji.
- Nasza cierpliwo艣膰 si臋 ko艅czy. Do tej pory traktowali艣my
nasz膮 konkurencj臋 powa偶nie i z szacunkiem, ale oczekujemy tego samego - m贸wi
dyrektor Szklarski.
Gro藕by ze strony PKP PR postawi艂y na nogi szefostwo Arrivy.
Piotr Rybotycki, prezes sp贸艂ki, odrzuca jednak 偶膮dania finansowe pa艅stwowego
przewo藕nika, twierdz膮c, 偶e s膮 wyssane z palca. Zapowiada te偶, 偶e poradzi sobie
bez us艂ug dotychczasowego monopolisty. - Sprowadzimy sobie do poniedzia艂ku innych rewident贸w, 偶eby nasze poci膮gi mog艂y kursowa膰 normalnie. Jedyny k艂opot dla pasa偶er贸w mo偶e by膰 taki, 偶e nie b臋d膮 one zapowiadane przez megafon. Ale i ten problem wkr贸tce rozwi膮偶emy - zapewnia Rybotycki i dodaje: - Czynimy kroki, 偶eby zako艅czy膰 jak膮kolwiek wsp贸艂prac臋 z Przewozami Regionalnymi, bo to jest dla nas ma艂o wiarygodny partner.
|
|

