Maciej Nikodemski System dla odważnychSystem dla odważnych
Kryzys spowolnił modernizację logistyki. Firmy wstrzymały inwestycje, ponieważ bały się ryzyka. A czy odważni na tym zyskali?
W okresie wzrostu gospodarczego nikt sobie nie wyobrażał logistyki bez IT. Konkurencja i rosnące wymagania rynku wymusiły poszukiwanie coraz efektywniejszych metod dystrybucji towarów. Spowolnienie gospodarcze zamroziło wiele inwestycji, bo strach zajrzał firmom głęboko w oczy. Ale czy słusznie się wystraszyli?
Oszczędzać czy inwestować? Carlsberg po wdrożeniu technologii mobilnych zredukował koszty administracyjne o ponad 40%. Elektroniczna rejestracja zamówień oznacza mniej dokumentów i szybsze raportowanie, bo faktury można drukować podczas dostawy. Wymierne korzyści odniosła również JAS FBG S.A – jedna z czołowych polskich firm logistycznych. „W drugiej połowie ubiegłego roku ilość przewożonych przez nas przesyłek się potroiła. Aby nie wpłynęło to negatywie na jakość naszych usług zdecydowaliśmy się wprowadzić system kodów kreskowych. - mówi Robert Zawadzki, dyrektor działu spedycji krajowej JAS-FBG S.A. Obecnie każda z 4 tyś. przesyłek przewożonych w ciągu doby ma swój unikalny kod, dzięki czemu można ją w każdej chwili zidentyfikować. Tym sposobem praca w naszych sortowniach stała się wydajniejsza, wyeliminowaliśmy pojawiających się wcześniej pomyłki i poprawiliśmy jakość naszych usług”. Jarosław Bukowski Sales&Marketing Director firmy Consafe Logistics, która wykonała wdrożenie, wymienia zalety inwestycji. „Tego typu rozwiązania generują duże oszczędności – powodują spadek kosztów paliwa, wzrost wydajności personelu i eliminują ludzkie błędy”.
Przez współczesne centra dystrybucyjne przechodzi od kilku do kilkunastu tysięcy paczek dziennie. To duże wyzwanie, z którym może poradzić sobie tylko system informatyczny. Każde opóźnienie w dostawie powoduje przestój linii produkcyjnej i olbrzymie kary. Dzisiaj nikt już nie ma złudzeń, że informatyzacja jest potrzebna. Można tylko dyskutować czy taka inwestycja teraz się opłaci?
Skrojone na miarę Z dużym prawdopodobieństwem można wyliczyć korzyści wdrożenia systemu informatycznego – wzrost efektywności, skrócenie obsługi procesów, zmniejszenie liczby błędów, czy też lepsze wykorzystanie posiadanych zasobów. Ale nie tylko aspekt oszczędnościowy jest istotny dla podjęcia decyzji. Równie ważny jest zakładany przyrost, czyli prognozowany rozwój biznesu. „Wielu naszych klientów nie zna odpowiedzi na to pytanie, a to znacząco utrudnia projektowanie systemów pod kątem nowych strategii biznesowych” - tłumaczy Jarosław Bukowski. „Kolejny aspekt, często pomijany przez klientów, to partnerstwo biznesowe. Związanie własnej firmy z dostawcą nowych technologii skutkuje wieloletnią współpracą. Organizacja i struktura firmy, jej zasoby, stabilność i zaplecze finansowe, dotychczasowe doświadczenia i referencje to kluczowe zagadnienia, które klienci powinni brać pod uwagę, przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Tymczasem, często jedynym czynnikiem decydującym jest najniższa cena”. Wdrożenie systemu informatycznego to kosztowny i skomplikowany proces, dlatego warto wziąć pod uwagę kilka czynników: stopień wykorzystania systemu, możliwość jego rozwoju, elastyczność i kompatybilność z systemami, którymi dysponują partnerzy rynkowi. Koszty inwestycji i czas jej zwrotu pozwalają określić testy pilotażowe. Dzięki temu system może zostać „skrojony” na miarę firmy i jej budżetu.
W dobie kryzysu zarządy wielu firm przekonały się, że granicą ich rozwoju nie są finanse, marketing, ani zarządzanie, ale coraz częściej – logistyka. Większość przedsiębiorstw wstrzymuje wszelkie inwestycje, reorganizuje się i ogranicza koszty. Ze względu na długi okres zwrotu z inwestycji systemów informatycznych (od kilku do kilkunastu miesięcy), tylko przedsiębiorstwa o świetnie zorganizowanej strukturze i zgromadzonym kapitale zapasowym, decydują się na wdrożenia.
Informacja na wagę złota Zamrożenie projektów nastąpiło głównie w firmach, będących oddziałami międzynarodowych przedsiębiorstw – osadzonych na rynkach, które faktycznie przeżywają głęboki kryzys. W porównaniu do nich kondycja firm z lokalnym kapitałem często jest bardzo dobra i jedynie efekt psychologiczny powoduje usztywnienie się kadry zarządzającej. Obecna sytuacja może być szansą na poprawę własnej pozycji, korektę kosztów oraz przygotowanie się do kolejnej hossy, która na pewno nastąpi. Rynek bowiem zachowuje się dość stabilnie i rządzi się pewnymi regułami. „W tej chwili nie mamy do czynienia z załamaniem, ale korektą. W bliższej perspektywie bywa ona bolesna – w dalszej jest jednak korzystna, bo niesie za sobą urealnienie wartości przedsiębiorstw i pieniądza” - wyjaśnia Jarosław Bukowski. „Inwestycja w nowoczesne rozwiązania informatyczne, wspomagające logistykę, jeśli tylko jest dobrze przygotowana, zawsze niesie za sobą korzyści”. Kryzys sprawił, że jak bumerang powracają słowa wypowiedziane 30 lat temu przez Fredericka W. Smitha, założyciela i prezesa FedExu."Informacja o przesyłce jest równie ważna jak dostarczenie samej przesyłki". Wymiana danych pomiędzy partnerami biznesowymi i informowanie klientów o odchyleniach w procesie obsługi logistycznej buduje to, czego obecnie brakuje na rynku - zaufanie. A w chwili, kiedy go brakuje, nic tak nie uspokaja, jak niezawodny system informatyczny.
Źródło: Royal Brand |
|





